Poniedziałek, 14 września 2026
Imieniny: Bernard, Roksana, Cyprian
Polityka Krajowa 10.09.2026 Wideo

V4 wraca do gry. Tusk w Bratysławie: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii

Premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotkali się w Bratysławie z szefem irlandzkiego rządu. Zapowiedzieli wspólną walkę o budżet UE, ochronę granic i tańszą energię.
Wideo V4 wraca do gry. Tusk w Bratysławie: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii

Nowy rozdział Grupy Wyszehradzkiej

Grupa Wyszehradzka po latach wewnętrznych napięć i okresowego zamrożenia współpracy wraca do wspólnego działania z nową energią. Premier Donald Tusk ogłosił to wprost po spotkaniu szefów rządów czterech państw w Bratysławie, podkreślając, że odbudowa prestiżu i skuteczności tego formatu przynosi wymierne korzyści zarówno dla samych państw członkowskich, jak i dla całej Unii Europejskiej. Zdaniem szefa polskiego rządu historia pokazuje, że w momentach, gdy państwa V4 potrafiły działać solidarnie, udawało się nie tylko realizować własne cele, ale też wzmacniać całą Wspólnotę.

Szczyt zorganizowano na zaproszenie premiera Słowacji Roberta Fico. Obok Donalda Tuska wzięli w nim udział premier Czech Andrej Babiš, premier Węgier Péter Magyar oraz premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj sprawuje obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Obecność irlandzkiego szefa rządu nie była przypadkowa - to właśnie Dublin będzie w najbliższych miesiącach odpowiadał za prowadzenie negocjacji i ustalanie priorytetów unijnej agendy, co czyni to spotkanie istotnym sygnałem przed zbliżającymi się rozmowami o przyszłości budżetu Wspólnoty.

Politycy nie ukrywali, że stawka jest wysoka. W czasach niepewności geopolitycznej, rosnących kosztów energii i presji migracyjnej państwa regionu chcą występować wspólnie, aby ich głos był lepiej słyszalny w Brukseli. Jak podkreślił Donald Tusk, konsultacje w gronach, które mają ambitne cele i jasno zdefiniowane interesy, są dziś szczególnie potrzebne, ponieważ tylko w ten sposób można skutecznie budować europejską jedność i przekładać ją na konkretne decyzje.

"Odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej, z dobrym skutkiem dla naszych państw i Unii Europejskiej. W czasach, kiedy działaliśmy solidarnie, osiągaliśmy nasze cele i wzmacnialiśmy Unię jako całość"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Budżet UE musi docenić tych, którzy strzegą granicy

Jednym z najważniejszych tematów poruszonych w Bratysławie była kwestia przyszłego budżetu Unii Europejskiej. Donald Tusk jasno zaznaczył, że Polska oczekuje uwzględnienia w nim wysiłków państw ponoszących szczególną odpowiedzialność za ochronę zewnętrznej granicy Wspólnoty. Chodzi przede wszystkim o Polskę, która dziś wydaje setki milionów złotych rocznie na utrzymanie szczelności wschodniej granicy, angażując w to zarówno służby mundurowe, jak i nowoczesne technologie nadzoru.

Premier przypomniał, że jeszcze niedawno problem nielegalnej migracji na wschodniej granicy był jednym z najczęściej komentowanych wyzwań w całej Europie. Dzięki zdecydowanym działaniom udało się jednak ograniczyć napływ nielegalnych przekroczeń z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera. To konkretny, mierzalny efekt, który - zdaniem szefa polskiego rządu - powinien zostać doceniony nie tylko w politycznych deklaracjach, ale przede wszystkim w realnym podziale unijnych środków.

"Dzisiaj już nikt nie mówi o nielegalnej migracji na wschodniej granicy. Wiecie dlaczego? Ponieważ z blisko 20 tys. nielegalnych przejść miesięcznie ograniczyliśmy je prawie do zera"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wspólne stanowisko V4 w tej sprawie ma kluczowe znaczenie, ponieważ negocjacje budżetowe wchodzą w decydującą fazę. Państwa regionu chcą mówić jednym głosem nie tylko o granicach, ale także o polityce spójności i wspólnej polityce rolnej, które od lat stanowią filary finansowania rozwoju w tej części Europy. Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że w ramach prac nad budżetem państwa V4 będą zabiegać o utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania obu tych polityk, co dla wielu samorządów i rolników w regionie oznacza realne wsparcie inwestycji i dochodów.

"Grupa Wyszehradzka znowu żyje i znowu jest zdolna do wyrażania wspólnego stanowiska"

Robert Fico, premier Słowacji

Tania energia warunkiem przetrwania europejskiego przemysłu

Drugim filarem wspólnego stanowiska V4 jest polityka energetyczna. Donald Tusk zapowiedział, że państwa Grupy Wyszehradzkiej zablokują każde rozwiązanie, które mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów energii w regionie. To deklaracja o tyle mocna, że dotyczy nie tylko interesów gospodarczych, ale wręcz - jak stwierdził premier - kwestii być albo nie być całej Unii Europejskiej. Wysokie ceny energii uderzają bowiem bezpośrednio w konkurencyjność europejskiego przemysłu i osłabiają jego pozycję wobec globalnych rywali.

Szef polskiego rządu przestrzegał, że marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi pozostaną jedynie pustymi frazesami, jeśli ceny energii w Europie nie zostaną urealnione. Ochrona klimatu pozostaje ważnym celem, ale - jak podkreślano w Bratysławie - równie istotna jest ochrona unijnego przemysłu, miejsc pracy i bezpieczeństwa dostaw. Tylko wyważone podejście, łączące ambicje ekologiczne z realiami gospodarczymi, pozwoli zachować konkurencyjność Wspólnoty na światowych rynkach.

"Zablokujemy wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii. To kwestia być albo nie być całej Unii Europejskiej"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Między bajki możemy włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii będą u nas wyglądały tak, jak w tej chwili"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wspólna deklaracja energetyczna V4 to sygnał nie tylko dla instytucji europejskich, ale także dla innych państw członkowskich, które zmagają się z podobnymi problemami. Polski premier wyraził nadzieję, że rozwiązania wypracowane w regionie staną się wzorem, z którego będą mogły czerpać także inne kraje. Dotyczy to zarówno polityki migracyjnej, jak i szeroko rozumianej polityki gospodarczej, w której doświadczenia państw V4 mogą stanowić punkt odniesienia dla całej Unii.

Bezpieczeństwo i migracja: każdy kraj decyduje sam

W kontekście walki z nielegalną migracją premier Czech Andrej Babiš ocenił, że region V4 jest najbardziej perspektywicznym ze wszystkich regionów Europy, a kwestia bezpieczeństwa odgrywa w nim rolę kluczową. Polityk podkreślił, że tożsamość narodowa i prawo do decydowania o własnych granicach pozostają fundamentem, na którym opiera się współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

"Każde nasze państwo samo decyduje o tym, kto u nas będzie żyć i kto u nas będzie pracować"

Andrej Babiš, premier Czech

Z kolei premier Węgier Péter Magyar zwrócił uwagę, że siłą Grupy Wyszehradzkiej jest koncentrowanie się na tym, co łączy jej państwa, a nie na tym, co je dzieli. Jego zdaniem właśnie umiejętność wspólnego reprezentowania interesów w obszarach kluczowych dla regionu pozwala skutecznie działać na forum europejskim i osiągać konkretne rezultaty.

"Jestem przekonany, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa"

Péter Magyar, premier Węgier

Premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj przewodniczy obecnie pracom Rady UE, zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące będą dla Wspólnoty wyjątkowo trudne. Dlatego - jak podkreślił - jednym z najpilniejszych zadań jest jak najszybsze uzgodnienie unijnego budżetu, który pozwoli skutecznie odpowiadać na stojące przed Europą wyzwania.

"Europa potrzebuje budżetu, który patrzy w przód – żebyśmy mogli rozwiązywać wyzwania, które stoją przed nami i żeby ta polityka zakończyła się sukcesem"

Micheál Martin, premier Irlandii

Spotkanie w Bratysławie potwierdziło, że Grupa Wyszehradzka chce wspólnie zabiegać o swoje interesy w kwestiach kluczowych dla regionu i całej Unii Europejskiej. To sygnał, że po okresie osłabienia format wraca na polityczną mapę Europy jako realna siła negocjacyjna.

Co to oznacza dla Radomia i regionu?

Ustalenia z Bratysławy mają bezpośrednie przełożenie na codzienne życie mieszkańców Radomia i całego Mazowsza. Po pierwsze, walka o obniżenie cen energii to kwestia, która dotyka każdego gospodarstwa domowego i każdej lokalnej firmy. Wysokie rachunki za prąd i gaz odczuwają zarówno rodziny w Radomiu, jak i przedsiębiorcy z podradomskich gmin, dla których koszty energii stanowią coraz większą część budżetu. Jeśli stanowisko V4 przełoży się na konkretne decyzje na szczeblu unijnym, może to oznaczać realne oszczędności dla lokalnych odbiorców.

Po drugie, ochrona polskiej granicy wschodniej, o której tak mocno mówił premier Tusk, to nie abstrakcja - to także kwestia bezpieczeństwa całego kraju, w tym regionu radomskiego. Środki na ten cel pochodzą z budżetu państwa, ale ich uwzględnienie w przyszłym budżecie UE może odciążyć krajowe finanse i pozwolić na przekierowanie części środków na inne potrzeby, w tym inwestycje lokalne. Dla Radomia, który od lat walczy o nowe miejsca pracy i rozwój infrastruktury, każde dodatkowe wsparcie ma znaczenie.

Po trzecie wreszcie, walka o utrzymanie finansowania polityki spójności i wspólnej polityki rolnej to bezpośredni interes mieszkańców ziemi radomskiej. To właśnie z tych funduszy finansowane są drogi, szkoły, szpitale i projekty dla rolników. Każde euro wynegocjowane w Brukseli przekłada się na konkretne inwestycje w regionie - od modernizacji dróg powiatowych po wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców. Dlatego stanowisko polskiego rządu w sprawie budżetu UE jest tak istotne również z perspektywy Radomia.

  • Premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotkali się w Bratysławie z premierem Irlandii
  • Polska wydaje setki milionów złotych rocznie na ochronę wschodniej granicy
  • Nielegalne przekroczenia granicy spadły z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera
  • V4 zapowiada blokadę wszelkich rozwiązań podnoszących ceny energii
  • Irlandia sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE
  • Priorytetem negocjacji budżetowych jest utrzymanie finansowania polityki spójności i wspólnej polityki rolnej